niedziela, 26 października 2014

#secondhandlove

Jak wiecie, jestem miłośniczką secondhandów, co niejednokrotnie udało wam się zauważyć w moich postach i stylizacjach. Dlatego postanowiłam wziąć udział w akcji #secondhandlove , mającej na celu zatarcie wstydu noszenia ubrań z lumpeksów lub odkupowania ich od innych, utworzonej przez vinted.pl  i opowiedzieć dlaczego kocham ubrania z drugiej ręki,  
Od razu przychodzi nam na myśl argument, że jest to po prostu tańsze i można na takich zakupach wiele zaoszczędzić. Owszem, jednak to nie wszystko. Z punktu widzenia fotografa, lumpki to złoża bardzo oryginalnych i ciekawych kreacji-sukni, sukienek, dodatków, gadżetów do zdjęć. Z ręką na sercu, nie znalazłabym takich rzeczy w żadnym innym sklepie, bo niektóre z tych kreacji najnormalniej w świecie nie są już produkowane. Załączam Wam zdjęcia  z sesji niektórych kreacji, które kupiłam za nie więcej niż 3zł każda. W moim ulubionym biłgorajskim ciucholandzie zazwyczaj stylizacje na zdjęcia kupuję za 1zł. 
Zaś z punktu widzenia osoby lubiącej się ubierać, przebierać, przerabiać i wyglądać nieco inaczej niż inni. To super alternatywa na znalezienie niecodziennych, oryginalnych ubrań. Przemyślmy chociażby sytuację modnych już od dawna szortów DIY. Wyobrażacie sobie kupowanie nowych spodni, aby potem je 'zepsuć'? Bo ja nie. Dlatego niejednokrotnie kupuję bardzo dużo ciekawych rzeczy właśnie z myślą, że dostaną ode mnie nowe zupełnie życie. Coś odetnę, coś rozpruję i zmienię całkowity, pierwotny wygląd. Przykładowo dodałam kolaże, na których są zdjęcia prosto z mojego INSTAGRAMA, dlatego, że nie udałoby mi się teraz sfotografować wszystkich moich perełek, bo mam ich za dużo i połowa została w domu, a tylko druga połowa(albo i mniej) przeprowadziło się ze mną do Krakowa. 
Trudno mi uwierzyć w to, że można się wstydzić zakupów z sh. Bo jak upoluję 3 pary spodni z H&M za 8zł i wszystkie są na mnie idealne(czyt. nie muszę ich skracać) to jestem wręcz dumna. Co do odkupowania używanych rzeczy od innych to sama sprzedaję/wymieniam ubrania, które kupiłam nowe, ale z jakichś powodów są na mnie za małe/duże/bądź przestaną mi się podobać i uwierzcie mi bardzo dużo moich znajomych robi to samo. Dlatego tak długo współpracuję już z vinted.pl - bo to miejsce dla dziewczyn, które chcą odświeżyć swoją szafę, czegoś się pozbyć lub przygarnąć. 






















piątek, 8 sierpnia 2014

loose set



Aktualnie jestem już po sesji do kalendarza na 2015r. więc mam więcej czasu i postów znajdziecie tutaj zapewne dużo więcej! Miłego oglądania:)









okulary  klik    legginsy romwe    skarpetki house     top nn    buty nike air force 



sobota, 2 sierpnia 2014